TOP

Biżuteryjne kalendarium

 

 

Lato coraz bliżej, więc Twoje myśli z pewnością ulatują już ku wakacyjnej labie. I my błądzimy palcem po mapie, zastanawiając się, gdzie tym razem nas poniesie? Wiedeń, Włochy, Portugalia? A może czas na Skandynawskie klimaty? Tego jeszcze nie wiemy, ale z pewnością nie zapomnimy przyjrzeć się miejscowej biżuterii! Oto kilka miejsc, które każdy miłośnik błyskotek powinien obejrzeć w przerwach między próbowaniem lokalnej kuchni, opalaniem i romansem z zabytkami.

 

Włochy: ciao bellezza!

Cappuccino na śniadanie, pizza na lunch i słońce przez cały dzień. Włochy mają w sobie to coś – to idealne miejsce dla tych, którzy poza wspaniałą pogodą, szukają też spotkania z historią, sztuką i pięknem – także tym w błyszczącym wydaniu. Jeśli w tym roku planujesz rzymskie wakacje, koniecznie zajrzyj na Via dei Condotti 10 do pierwszego, flagowego sklepu Bvlgari – historię marki odświeżysz sobie tutaj (link). To rzecz jasna dopiero rozgrzewka, bo Włochy dają o wiele więcej powodów do zachwytu. Jest nią chociażby wystawa w Pompejach „Vanity: Stories of Jewels from the Cyclades to Pompeii”, którą można obejrzeć do 5 sierpnia. To doskonała okazja na lekcję historii antycznej z biżuterią w tle – na wystawie będziesz miała okazję zobaczyć prawdziwe unikaty sprzed stuleci. Jeśli zaś lubujesz się w srebrze, w Mantui w Museo di Palazzo d’Arco, do 30 listopada trwa wystawa „The silver and everyday treasures of the counts of Arco”, gdzie znajdziesz wiele ciekawych przedmiotów należących do arystokratycznego rodu, m.in. srebrne przybory do pisania lub ozdoby należące do pań. Z kolei w Vicenza, dzięki 3 edycji Muzeum Biżuterii (link), czeka na Ciebie ponad 300 ekskluzywnych błyskotek, pochodzących między innymi z prywatnych kolekcji. Za jedyne 8 euro, będziesz miała okazję podziwiać podzieloną tematycznie biżuterię (m.in. Magic Room, Fashion Room czy Future Room) w wyjątkowej przestrzeni Basilica Palladiana.

 

 

 

Belgia: czekolada i diamenty

Jeśli myślisz, że do Belgii warto jechać przede wszystkim ze względu na tamtejszą czekoladę, to jesteś w błędzie. W Antwerpii znajdziesz bowiem miejsce, któremu trudno się oprzeć: DIVA, Antwerp Home of Diamonds (link). DIVA to coś więcej niż muzeum: to prawdziwe centrum złotnictwa o tradycji sięgającej XVI wieku – tutaj naprawdę masz szansę zagłębić się w luksusowy świat diamentów. Poza odwiedzeniem stałej wystawy „A brilliant story”, za 150 euro możesz także zamówić specjalną wycieczkę po najważniejszych złotnikach i jubilerach Antwerpii, zajrzeć do ich atelier lub porozmawiać z samymi artystami. W dodatku do 16 lutego 2020 trwa tam wystawa R”oom of Wonder II: Wouters & Hendrix”, która doskonale łączy niebanalną biżuterię z wciągającą opowieścią.

 

 

Austriackie Kryształy

Trudno nam wyobrazić sobie, by ktoś nie słyszał o kryształach Swarovskiego. Nie każdy jednak wie o Swarovski Crystal Worlds, specjalnym miejscu poświęconym marce. Zostało ono otwarte w 1995 roku z okazji setnej rocznicy założenia firmy, a za projekt tego niezwykłego centrum odpowiada artysta André Heller. 17 komnat pełnych niespodzianek od Swarovskiego czy przepiękny ogród z lustrzanym jeziorem oraz labiryntem w kształcie dłoni, to jedynie zapowiedź tego, co czeka Cię w Swarovski Crystal Worlds. Zaintrygowana? Zajrzyj na (link).

 

 

U zachodniego sąsiada

Szybki wypad na weekendowe szaleństwo w Berlinie? Może warto przy okazji wydłużyć sobie wycieczkę i zajrzeć do Muzeum Biżuterii w Pforzheim (link)? 2000 eksponatów będących przekrojem przez 5 tysięcy lat historii, to prawdziwa gratka dla każdej Sroki. Szczególnie, że poza wystawą stałą, do 8 września można tam podziwiać skarby z podróży Alexandra von Humboldta, fascynata i badacza kultury, który w ciągu 90 lat życia zorganizował m.in. wyprawę do Południowej oraz Centralnej Ameryki, a także ekspedycję po bezbrzeżach Rosji, podczas której zawędrował aż do Chińskiej granicy. Jeśli nie zdążysz do tego czasu wpaść do Pforzheim, nic straconego. W październiku będziesz miała okazję, by podziwiać tam misterne i luksusowe błyskotki z czasów Napoleońskich. Dla odmiany wystawa „Suitable for everyday use!” z muzeum w Darmstadt (link), zabierze Cię na początek XX wieku, do stylu Art Nouveau i Art Deco oraz zasady „żadnych diamentów przed 18:00”.

 

 

Londyn na bogato.

Herbata five o’clock, a potem zwiedzanie. Oto plan na Londyn – szczególnie, że z pewnością nie można się w nim nudzić. Sporo wrażeń może dostarczyć imponująca kolekcja biżuterii w Victoria & Albert. To ponad 3000 przedmiotów pokazujących przekrój przez biżuterię od starożytności do dziś. Przedsmak tego, co Cię czeka możesz zobaczyć tutaj (link), jednak skarby V&A naprawdę warto zobaczyć osobiście. Będąc w Londynie trudno rzecz jasna zmarnować okazję, by przyjrzeć się Klejnotom Koronnym dostępnym w Tower. Koniecznie zajrzyj też do Museum of London – niezależnie od pory roku, zwiedzający mają szansę poznać tam historię Londynu sięgającą nawet starożytności! Wśród eksponatów znajdziesz także wspaniałe stroje, i rzecz jasna błyskotki, które zachwycają do dziś.

 


 

Amsterdam jesienią

Jeśli zastanawiasz się co warto zrobić podczas odwiedzin w Amsterdamie, to do wycieczki rowerowej nad kanałami czy wieczornego wypadu na miasto, koniecznie dodaj rajd po muzeach. A tych w mieście nie brakuje! Muzeum van Gogha czy Dom Rembrandta to miejsca absolutnie obowiązkowe dla każdego turysty, ale Sroki powinny zapisać też adres Hermitage Amsterdam, gdzie od 14 września będzie można podziwiać wystawę Jewels! (link) Ma to być prawdziwy pokaz ekstrawagancji rodem z renesansowych balów, a także perełki wprost od najbardziej luksusowych marek: Cartiera, Tiffany’ego czy Fabergé.

 

 

Błyszczące Czechy

Chyba nikt nie ma wątpliwości, że w Pradze łatwo się zakochać. Ale to nie jedyne miejsce, dla którego warto rozważyć wizytę u naszych sąsiadów. W Jabloncu znajduje się bowiem Muzeum Biżuterii i Szkła (link– blasku i błyskotek tam nie brakuje, szczególnie na eksopzyji „The endless story of jewellery”. To jedna z największych na świecie wystaw biżuterii – setki tysięcy eksponatów pokazujących m.in. różnorodność biżuterii kostiumowej, a do tego szansa, by zauroczyć się wyrobami ze szkła.

 

 

Barcelona

Barcelona w październiku to doskonały pomysł. To miasto słynące z urody, pysznych tapas oraz słońca, dokazującego nawet jesienią. W dodatku to właśnie w październiku, a konkretnie od 10 do 12, trwają targi JOYA: Barcelona Art Jewellery & Objects (link). W tym roku odbędzie się już 11 edycja wydarzenia, które do tej pory przyciągnęło niemal 2 tysiące doskonałych artystów oraz ponad 20 tysięcy zwiedzających. Targi to co roku prawdziwy powiew świeżości dla miłośników biżuterii, a przy okazji odbywają się w jednym z najpiękniejszych miast Europy – trudno oprzeć się takiej pokusie! Spójrz zresztą sama. (link: filmik).

 

 

Big Apple

Jeśli Europę przejechałaś już wzdłuż i wszerz i wolisz zaszaleć, to zarezerwuj bilety do Nowego Jorku. Od 18 do 24 listopada trwa tam NY Jewelry Week (link), czyli tydzień poświęcony w całości biżuterii z całego świata. Brzmi jak bajka? I nic dziwnego! Na NYJW każdy znajdzie coś dla siebie spośród wielu wystaw, wykładów, spotkań oraz warsztatów. Całość odbywa się w wyjątkowo elitarnym gronie – podczas zeszłorocznej, inauguracyjnej edycji, partnerami wydarzenia były takie instytucje i marki jak Metropolitan Museum of Art, MAD Museum, David Webb, Bulgari czy Lulu Frost. Chyba właśnie daliśmy Ci całkiem niezły pretekst do odwiedzin w Nowym Jorku?

 

 

Made in Poland

Nie trzeba jednak wcale przeżywać męczącego jet laga, by zaspokoić swoje srocze zapędy. Kilka słonecznych dni nad Bałtykiem to doskonała motywacja, by zjeść gofra, pospacerować po molo oraz zajrzeć do Muzeum Bursztynu w Gdańsku. Z kolei w Kazimierzu Dolnym warto udać się do Muzeum Sztuki Złotniczej – zbiory przedstawiają 1000 lat rodzimego złotnictwa, które w niczym nie ustępuje kolekcjom zagranicznym. Jeśli zaś idzie o srebro, nie ma lepszego miejsca, by je bliżej poznać, niż Galeria Sztuki w Legnicy, gdzie co roku odbywa się prestiżowa wystawa Festiwalu Srebro z pracami polskich oraz zagranicznych złotników. To wydarzenie naprawdę warte uwagi, bo kunszt złotniczy miesza się na nim z nowoczesnym spojrzeniem biżuterię i artystycznym twistem. Jeśli pyszne pierniki to za mało, by namówić Cię na szybki wypad do Torunia, to podpowiemy, że w Muzeum Podróżników im. Tony`ego Halika znajdziecie pamiątki z podróży Elżbiety Dzikowskiej oraz słynnego obieżyświata. To gratka nie tylko dla etnologów, ale też dla każdego, kto kocha biżuterię za którą stoi opowieść, bo i błyskotek tam nie brakuje. Ostatnim przystankiem biżuteryjnej wyprawy po Polsce może być stolica i Muzeum Sztuki Współczesnej w Warszawie oraz czasowa wystawa ORNO w Muzeum Warszawy, o której mogłaś niedawno przeczytać na Blingsis (link). To jak? Spakowana na biżuteryjną wyprawę?

 


Podoba Ci się? Podziel się!

Copywriter kawoholik. Jako antropolog i dziennikarz z wykształcenia, nie lubi oczywistych odpowiedzi i pierwszych skojarzeń, kocha za to historie z drugim dnem. Na co dzień jest człowiekiem od zadań wszelakich w poznańskiej agencji marketingowej, a w przerwach między stukaniem w klawisze, randkuje z migawką swojego Nikona. Piastunka oplątw oraz niepoprawna psia matka.