TOP

Sroka dobra rada: Jak prowadzić biżuteryjny instagram? cz. 1

Uczymy się od najlepszych by pomóc młodym (i nie tylko!) markom biżuteryjnym!

Jeżeli jesteś założycielem/ką biżuteryjnej marki, galerii lub po prostu lubisz, gdy twój instagramowy feed jest pełen ślicznych błyskotek, ten poradnik jest dla Ciebie!

Dobrze wiesz, że w dzisiejszych czasach marka, która chce odnieść sukces, nie może posiadać jedynie strony internetowej. Klient XXI wieku jest bardzo kontaktowy. Tak jak my Sroki, lubi przynależeć do jakiejś grupy, nawiązywać kontakty, a w internecie szuka przede wszystkim inspiracji! Facebook, Twitter, Pinterest, Snapchat… jest naprawdę wiele form nawiązywania kontaktów z Twoimi klientami, jednak najciekawszą z nich jest chyba Instagram!

Lekcja czarów

Instagram to aplikacja do… czarowania! Droga Sroko, czy potrafisz oczarować swojego klienta, sprawić by jego serce zapikało? Jeżeli nie, właśnie dla Ciebie wybrałam najbardziej inspirujące konta instagramowe, które pokażą różne sposoby prowadzenia feedu.

Pamiętaj jednak, że Instagram to nie aplikacja do wrzucania przypadkowych zdjęć, to aplikacja do tworzenia historii! Instagram to odzwierciedlenie Twojej marki! Spraw by był tak szalony albo tak spokojny jak ona 🙂

Minimalistycznie

Marki: Amarilo, VRAI & ORO, The Undone

Delikatne łańcuszki, proste pierścionki, gładkie kolczyki. Uwielbiam minimalistyczną biżuterię, jednak to naprawdę duże wyzwanie, aby ją ciekawie wyeksponować. Kluczem do sukcesu jest tło. Minimalistyczna biżuteria lubi marmur, naturalne materiały i delikatne tkaniny. Jednak, aby przyciągnąć klienta, nie wystarczy jedynie umieszczać zdjęć produktów, należy zastanowić się jak wizualnie wzbogacić packshot biżuterii?

Marka Amarilo (@amarilo) robi to doskonale! Na Instagramie, poza ślicznie wyeksponowaną biżuterią, umieszcza fotografie, związane z estetyką marki. Biały kot zwisający z kanapy? Czemu nie! Minimalistyczny szkic? Doskonale! Wszystko to dodaje odrobiny wyrazu samej biżuterii.

fot. @amarilo

Kolejną, wartą naśladowania, minimalistyczną marką jest The Undone (@theundonestore), internetowy sklep założony przez australijską blogerkę Sarę Donaldson (@harperandharley). Instagram strony jest odzwierciedleniem biało – czarnej filozofii Sary. W przeciwieństwie do Amarilo, biżuteria jest tu eksponowana razem z ubraniami, tak aby pokazać klientowi, że para kolczyków jest świetnym dodatkiem do stylizacji. Po obejrzeniu tego Instagrama uwierzysz jej na słowo!

fot. @theundonestore

Najczystszą formę minimalizmu prezentuje VRAI & ORO (@vraiandoro) pokazując, że im prościej tym lepiej. Kalifornijska marka stawia przede wszystkim na jakość produktów. Ich instagramowy feed jest zbudowany ze zdjęć packshotów i zbliżeń dłoni, nadgarstków czy twarzy modelek. Przyznam Ci się Sroko, że za każdym razem, gdy wrzucą coś nowego jestem rozmarzona 🙂

fot. @vraindoro

Designersko

Marki: Uterque, Mociun, Licia Florio Jewelery

Jeżeli produkujesz szaloną, ekstrawagancką biżuterię, lubisz wyraziste kolory i kontrasty, kolejne trzy marki będą dla Ciebie idealną inspiracją. Uwaga! Tu nie ma miejsca na minimalizm.

Uterque (@uterque) jest nazywany droższą wersją Zary. Sklepy marki to nie wielkie sieciówki, ale małe butiki sprzedające specjalnie wyselekcjonowane ubrania. O ile odzież Uterque jest w gruncie rzeczy minimalistyczna, ich biżuteria to małe dzieła sztuki! Marka stawia przede wszystkim na wyrazistość swoich błyskotek i tak samo prowadzą Instagram. Do współpracy przy ostatniej kampanii zaprosili artystę Pablo Thecuadro, specjalizującego się w tworzeniu kolaży. Efekt jest zniewalający!

fot. @uterque

Licia Florio (@liciaflorio_playground) to chyba najzabawniejsza marka biżuteryjna na rynku. Na fali mody na chokery postanowiła również wprowadzić je do swojej oferty, jednak zamiast na szyję, na nogę! Pomysł okazał się genialny, sama chętnie urozmaiciłabym w ten sposób swoje białe trampki. Za tak ekstrawagancką marką stoi równie wyrazisty Instagram. Licia Florio stawia na kolor, cytaty oraz zabawne ujęcia, a wszystko po to, aby wywołać na twarzy klientów uśmiech.

fot. @liciaflorio_playground

Caitlin Mociun (@mociun), założycielka kolejnej marki, urodziła się w Kalifornii, wychowała w Malezji i w Czechach, natomiast obecnie mieszka w Nowym Jorku. Taka mieszanka kulturowa zaowocowała zróżnicowaną estetyką biżuterii. Mociun specjalizuje się w pierścionkach, dlatego dłonie z tysiącem błyskotek są motywem przewodnim Instagrama marki. Biżuteria jest tu eksponowana naprzemiennie z inspiracjami, które doprowadziły do jej powstania. Takie prowadzenie feedu zapewnia klarowność, a jednocześnie wcale nie jest nudne!

fot. @mociun

Rzeźbiarsko

Marki: Knobbly Studio, Sarah & Sebastian, Edie Borgo

Skoro poruszyliśmy temat sztuki czas przyjrzeć się innej grupie. Dobrze wiesz Sroko, że dla nas biżuteria jest jak małe dzieło sztuki. Na rynku jest mnóstwo marek, które tworząc swoje produkty traktują je jak obiekty rzeźbiarskie. Jeżeli myślisz podobnie, czemu nie zaakcentować tego aspektu w swoim profilu instagramowym?

Marka Knobbly Studio (@knobbly_studio) czerpie ze sztuki nowoczesnej garściami. Ich biżuteria to współczesna wersja dzieł Picassa czy Matisse’a, dlatego na Instagramie prezentują rzeźby, wystawy czy albumy o sztuce.  

fot. @knobbly_studio

Podobnie inspiruje australijska marka Sarah & Sebastian (@sarahandsebastianjewellery). Prawdziwym hitem były ich kolczyki w kształcie twarzy, natomiast w tym sezonie kierują się ku większej abstrakcji. Na Instagramie pokazują jak wygląda proces tworzenia biżuterii, przybliżając klientom aspekty rzemieślnicze oraz ujawniając kulisy swojej pracy.

fot. @sarahandsebastianjewellery

Nowojorski projektant akcesoriów, Edie Borgo (@eddieborgo), reprodukuje sztukę w mniejszej skali. Ostatnio zaproponował klientkom choaker, w kształcie słynnego neonu Dana Flavina. Marka prowadzi bardzo przejrzysty profil instagramowy a wszystko dzięki białym ramom zdjęć, które zapewniają spójność feedu.

fot. @eddieborgo

Artystycznie

Marki: Delfina Delettrez, All Blues

Są takie marki, które idą o krok dalej i nie wystarczają im jedynie same zdjęcia biżuterii. Tu liczy się przede wszystkim fotografia!

Mistrzynią, w kreowaniu artystycznego Instagrama, jest Delfina Delettrez Fendi (@delfinadelettrez), córka dyrektor kreatywnej słynnego domu mody. Projektantka tworzy zabawną, ekstrawagancką biżuterię (jak na prawdziwą Włoszkę przystało!). Jej Instagram to kopalnia inspiracji i prawdziwa loża gwiazd. Sama zobacz, ile celebrytów uwielbia jej projekty!

fot. @delfinadelettrez

All Blues (@allbluesofficial) to skandynawska marka biżuteryjna tworząca minimalistyczną, aczkolwiek awangardową, biżuterię. Kluczem spójności ich profilu Instagramowego jest dodawanie serii trzech podobnych zdjęć. Najnowsza kolekcja All Blues to efekt inspiracji niderlandzką martwą naturą. Kolczyki i naszyjniki w kształcie ostryg i małż najlepsze tło zyskały na talerzach. Sprytne prawda? 🙂

fot. @allbluesofficial

Maksymalizm

Marki: Jennifer Fisher, GemGossip

Anna dello Russo, włoska it-girl i redaktorka Vogue Japan, od dawna przyznaje, że „im więcej tym lepiej”. Jeżeli estetyka twojej marki skłania się raczej w stronę maksymalizmu, musisz koniecznie zaakcentować to swoim profilem instagramowym. Jest mnóstwo dziewczyn, które uwielbiają bawić się biżuterią!

Jedną z nich jest Jennifer Fisher (@jenniferfisherjewelry), kalifornijska projektantka. Fisher uwielbia wyrazistą, dużą biżuterię, najlepiej w zmultiplikowanej wersji. Jej Instagram jest tak samo żywiołowy jak ona, dlatego raczej nie ma tu pojedynczych zdjęć produktów a stylizacje, w których pierwsze skrzypce grają oczywiście akcesoria!

fot. @jenniferfisherjewelry

Na koniec blogerka i kolekcjonerka biżuterii, która w galeriach, sklepach i na pchlich targach zaopatruje się hurtowo. Gem Gossip, czyli Danielle Miele, pokazuje na swoim Instagramie, że maksymalizm jest przede wszystkim dobrą zabawą! Kto nie pozazdrościłby jej tylu błyskotek?


Koniecznie daj znać czy artykuł był dla Ciebie przydatny! Już niedługo skupimy się na drugim najważniejszym aspekcie, czyli jak zwiększyć twoje srocze grono followersów. 🙂


 

Podoba Ci się? Podziel się!

Studentka historii sztuki, która najlepiej czuje się pisząc o modzie. Bo to przecież też sztuka, prawda? Uczestniczka 9. warsztatów Fashion Writting na Art & Forum w Starym Browarze. Publikowała na łamach Elle, HAmaga i Arteonu, a najczęściej u siebie, czyli na Art & Fashion Newsletter, gdzie łączy swoje dwie największe pasje. Na co dzień marzy o przeprowadzce do Włoch, grafice Picassa na ścianie i srebrnej Chanel Boy w szafie. Ach, no i miejscu w pierwszym rzędzie na francuskim fashion weeku. Na razie ogląda pokazy przed komputerem, a dla Srok wyszukuje co w biżuteryjnej modzie piszczy.