Złoto, tulipany, AI – relacja z wiosennej edycji IJS Istanbul Jewelry Show
IJS Istanbul Jewelry Show to jedna z pięciu największych branżowych spotkań na świecie, ale dla mnie to nie skala, a program i atmosfera świadczą o wyjątkowości tureckiego show. Ofertę targów wyróżnia wielowymiarowy przegląd projektów i technologii produkcji biżuterii złotej, balans między promocją innowacji i tradycyjnego rzemiosła, wyraziste zakorzenienie w lokalnej tradycji, a także szereg inspirujących inicjatyw edukacyjnych. Czas podsumować moją wizytę na wiosennej edycji IJS Istanbul Jewelry Show, gdzie miałam przyjemność gościć od 1 do 4 kwietnia 2026 roku.
Ta edycja IJS Istanbul Jewelry Show (targi odbywają się dwa razy w roku – wiosną i jesienią) wielu uczestników zaskoczyła znakomitą frekwencją. Branża jubilerska, jak każdy biznes, z niepokojem obserwuje eskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie. Mimo związanych z tą sytuacją utrudnień w podróżowaniu i transportach, IJS odnotowało świetne wyniki: show odwiedziło ponad 21 tysięcy osób, a w Istanbul Expo Center zaprezentowało się ponad 1300 wystawców. Jak zauważył David Brough z Jewellery Outlook, targi odbywały się w konstruktywnym duchu „business as usual”, a optymistycznym kontekstem spotkania była okrągła 40. rocznica powstania IJS.
Złoto ma wiele twarzy
Bardzo cenię to, jak ważną rolę w misji IJS pełni promocja lokalnej sceny biżuteryjnej. Targi w Stambule to najlepsza okazja, żeby poznać turecką branżę jubilerską – a dla każdego eksperta od biżuterii to „must” – po Indii, Chin, USA i Rosji, to Turcja jest największym biżuteryjnym rynkiem na świecie. Motywem przewodnim niewątpliwie jest tu złoto. IJS pokazuje, jak różnorodna obecnie jest to kategoria. Na targach zobaczyłam (i dotknęłam!) kilogramowe sztabki czystego złota, wyroby warte setki tysięcy Euro, ale też innowacje i projekty rozwijające możliwości rynku na niższych półkach cenowych. Rośnie zapotrzebowanie na złotą biżuterię z niższej próby, na targach widziałam wiele ciekawych propozycji ze złota 14-karatowego. Uważnie tropiłam też elementy charakterystyczne dla lokalnych twórców. Podczas rozmów z projektantami w Designers Club zachwyciła mnie biżuteria z elementami z rzeźbionych kamieni. Z kolei w nowych kolekcjach wystawców zauważyłam powtarzający się motyw tulipana, w rozmaitych estetycznych interpretacjach. To symbol silnie zakorzeniony w tureckiej kulturze, oznaczający duchowość i doskonałość (zapis boskiego imienia w języku arabskim przypomina kielich tego kwiatu). W ramach nowej inicjatywy IJS Academy poznałam od kuchni tradycyjne techniki rzemieślnicze wykorzystywane w tworzeniu biżuterii.
AI i biżuteria
Przy tym mocnym zakorzenieniu w lokalnej kulturze i tradycji, IJS Istanbul Jewelry Show utrzymuje światowy poziom, a program targów obejmuje najbardziej aktualne dla branży zagadnienia. Na stoiskach wystawców z kilkunastu krajów, obok szerokiego przeglądu przez biżuterię złotą, można było zobaczyć biżuterię diamentową, bogatą selekcję kamieni szlachetnych czy dobrze zaopatrzony dział opakowań. „Konikiem” IJS jest część dedykowana maszynom i technologii – w kuluarach dużo mówiło się o jakości tej sekcji. Targi w Stambule to też liczne projekty edukacyjne, obok IJS Academy, to przede wszystkim „Art for Jewellery: Inspiration Hub” – platforma wymiany wiedzy z ciekawymi wykładami i prezentacjami, m.in. w ramach współpracy z prestiżową agencją trendwatchingową WGSN. Ja miałam przyjemność dołączyć jako prelegentka do dyskusji “AI in Jewelry Design: Shaping the Future”. Rozmowę prowadził niezastąpiony David Brough, a moim towarzyszem był Cem Terzihan. Wnioski? Poruszyliśmy kwestię ewolucji roli projektantów w branży biżuteryjnej, panowie wskazali też na potencjalne nowe stanowiska, jakie pojawią się w odpowiedzi na możliwości tworzone przez AI. Cem zwrócił uwagę, że pojawią się znaczące różnice w wykorzystaniu AI w sektorze masowym, gdzie będzie dominować automatyzacja, i luksusowym, gdzie wartość ludzkiej kreatywności i ręcznej pracy będzie wzmacniana. W moim odczuciu w pracy projektowej AI stanie się narzędziem, asystentem, zostawiając twórcom pole do popisu w takich kwestiach jak wrażliwość, styl, intuicja, nadawanie znaczenia.
Podsumowując: IJS Istanbul Jewelry Show po raz kolejny ujęło mnie doskonałym balansem między celebracją lokalnej tradycji a aktywnym eksplorowaniem przyszłości branży w globalnej skali. Nie przestaje wzruszać mnie gościnność i energia, jakiej doświadczam przy każdej wizycie w Stambule. Şermin Cengiz, Founding Partner tureckich targów powiedziała w wywiadzie dla Blingsis: „w 40. roku działalności nasz cel pozostaje niezmienny: wnosić do sektora realną wartość, wyznaczać kierunki innowacji oraz sprowadzać do Stambułu profesjonalistów z całego świata, kształtując globalny handel biżuterią. Od 40 lat serce branży jubilerskiej bije w Stambule i będziemy dalej nieść to światło w przyszłość”. Gratulacje dla Organizatorów z okazji tej pięknej rocznicy – kolejny jubileusz już niedługo. Jesienne targi IJS w dniach 30.09-3.10.2026 będą 60. edycją show.































