TOP

Załóż robala

Obowiązkowy trend na wiosnę? Kwiaty! Gdy tylko temperatura rośnie, a słońce coraz dłużej nas rozpieszcza, na wybiegach królują kwiatowe printy, koronki i roślinne ozdoby. Tym razem jednak, zamiast przedstawiać Ci kwiatowe biżuteryjne wariacje, zaglądamy pod liście w poszukiwaniu… drogocennych gąsienic.


Vhernier to włoska marka, która nie lubi banału. Łączy w sobie artystyczne, rzeźbiarskie korzenie oraz wybitną wiedzę o biżuterii i technikach jej obróbki. Błyskotki sygnowane tą marką są zabawne, przekorne i wykonane z najwyższą starannością o każdy detal. Gdy Vehrnier debiutował pod koniec lat 80-tych zeszłego wieku, jego projekty były na tyle oryginalne, że zaczął być kojarzony z niszową biżuterią, tworzoną z myślą o koneserach i kolekcjonerach sztuki. Wszystko zmieniło się w 2001 roku, gdy markę przejęła rodzina Traglio. Dziś brand słynie z unikatowych projektów, które mają być remedium na nudę sprzedawaną w sieciówkach, a także bezlitośnie zwalczać wszelkie projekty tworzone na zasadzie „kopiuj, wklej”. Koniec z armią klonów – u Vherniera to nie przejdzie.

Unikalnie

Wszystkie projekty tego domu jubilerskiego powstają ręcznie, wytwarzane przez mistrzów rzemiosła we Włoszech. Mimo używania szlachetnych i drogocennych materiałów, a także sięgania po oryginalne kształty, nierzadko w rozmiarze XL, biżuterię włoskiej marki trudno nazwać przesadzoną. Jest ona zawsze niezwykle elegancka, niezależnie od formy jaką przybiera. Przykład? Wyobraź sobie gąsienice, leniwie skubiące liście w ogrodzie. Widok niezbyt kojarzący się z luksusem i doskonałym gustem. A jednak Vhernier potrafi przedstawić mogące budzić niesmak larwy w taki sposób, że pasują do stylizacji godnych czerwonego dywanu.

Kolorowo

– „Czekając na motyla, nasza gąsienica przemieniła się w broszkę” – tak o nietypowym projekcie pisze sam Vhernier. Kolekcja broszek Bruco (wł. gąsienica) u niektórych może wzbudzić dyskomfort naturalistycznym wyglądem i obłym, lśniącym kształtem oddanym w kamieniu szlachetnym. Mimo to, broszki przyciągają oko i trudno odmówić im intrygującego charakteru. Świetnie prezentowałyby się w klapie marynarki lub… do kwiatowej spódnicy i golfu. Jak każdy projekt Vherniera, tak i gąsienice zachwycają soczystymi kolorami. Zawdzięczają to specjalnej technice nakładania kamieni „tranzparenza”, która podkreśla intensywność barw. Te o wyrazistym żółtym kolorze, wyrzeźbiono w agatach, czerwone w karneolu, ciemnoniebieskie w lapis lazuli, zielone w jadeicie, natomiast białe zrobiono z masy perłowej.


Kosztownie

Cała reszta poza korpusem larw, zrobiona jest z 18-karatowego białego złota, a do tego broszki ozdobione są kryształami górskimi i diamentami, które zwieńczają głowę i liczne nogi. To z pewnością jedne z najbardziej luksusowych gąsienic, jakie kiedykolwiek widziałyśmy. Cena jest równie imponująca co pomysł: ponad 8 tys. funtów za sztukę. Jednak to nic przy innych zwierzęcych broszkach od Vherniera, jak np. jaszczurce (15 tys. funtów) czy skorpionie (50 tys. funtów). Jedno jest pewne: choć w kwestii insektów wolimy motyle, to w tym przypadku zrobimy wyjątek!

Podoba Ci się? Podziel się!

Copywriter kawoholik. Jako antropolog i dziennikarz z wykształcenia, nie lubi oczywistych odpowiedzi i pierwszych skojarzeń, kocha za to historie z drugim dnem. Na co dzień jest człowiekiem od zadań wszelakich w poznańskiej agencji marketingowej, a w przerwach między stukaniem w klawisze, randkuje z migawką swojego Nikona. Piastunka oplątw oraz niepoprawna psia matka.