TOP

Zagrać na nosie pięknu – nasalwear od Joanne T

Sroko, zastanawiałaś się kiedyś po co w ogóle nosisz biżuterię? Pewnie tak jak my sięgasz po nią, by nadać charakteru stylizacji, zaintrygować detalem lub po prostu dlatego, że lubisz otaczać się pięknymi rzeczami. A co powiesz na małą odmianę: biżuterię, która m.in. ma za zadanie… podkreślać wady

Znasz tę historię? Jest On: młody, o niebieskich, wrażliwych oczach i z ogromnymi kompleksami. Wszystkiemu winne są uszy – nie takie, jak być powinny według standardów piękna dyktowanych przez media. On decyduje się więc na operację, po której nabiera pewności siebie i poznaje Ją: dziewczynę nadająca na tych samych falach, o małym zgrabnym nosku, sprawiającą, że On w końcu się uśmiecha. Uczucie kwitnie, a efektem tego jest mała istotka, która się zjawia w ich życiu. Co ważne, istotka wiele dziedziczy po rodzicach – między innymi odstające uszy po tacie i okazały nos po mamie, która jak się okazuje, także w przeszłości zdecydowała się na operację plastyczną. Happy end? Tak! Flaws always win – takim stwierdzeniem kończy się ta historia, która DIESEL opowiedział w jednej ze swoich reklam. Marka zachęca tym samym, by nie bać się swoich „wad” i że ich ukrywanie nie ma większego sensu. Genialny spot Keep the World Flawed możesz obejrzeć tutaj:

Diesel w swojej walce z narzucanymi nam definicjami piękna nie jest osamotniony. Również Sroki zabierają głos w dyskusji na temat tego, jak mówimy o swojej cielesności. Jednym z ciekawszych postulatów jest NASALWEAR: kolekcja projektantki Joanne T, która tworzy biżuterię na nos. Jeśli jednak kojarzy się Wam to z typowym piercingiem, to jesteście w błędzie. Projekty Joanne T to w rzeczywistości minirzeźby ze złota, pereł i diamentów, które tworzą misterne obramowanie dla nosa. Ich wygląd został zainspirowany ozdobami plemiennymi występującymi w kulturach Azji, Oceanii i Afryki. Skąd pomysł na tak odmienne podejście do tej deprecjonowanej części ciała? Joanne T zauważyła, że operacje plastyczne poprawiające kształt nosa są w dzisiejszych czasach zbyt często traktowane jak zwykły zabieg kosmetyczny i wręcz społeczny wymóg – szczególnie w krajach azjatyckich, takich jak Korea Południowa czy Malezja z której wywodzi się Joanne T. Artystka nie zgadza się na takie podejście i stara się pokazać, że każdy nos może być dziełem sztuki, bez względu na jego rozmiar czy kształt.

– To, jak postrzegamy piękno, to przede wszystkim wpływ kultur, społeczeństw i środków masowego przekazu. Dlatego zamiast tworzyć ogólne stwierdzenia na temat piękna, mam nadzieję kwestionować jego definicje i prowokować do dyskusji. – tłumaczy projektantka. A jak Ty definiujesz piękno Sroko? Bo my jesteśmy pewne, że projektom Joanny T nie brakuje zarówno urody jak i charakteru.

 

Podoba Ci się? Podziel się!

Copywriter kawoholik. Jako antropolog i dziennikarz z wykształcenia, nie lubi oczywistych odpowiedzi i pierwszych skojarzeń, kocha za to historie z drugim dnem. Na co dzień jest człowiekiem od zadań wszelakich w poznańskiej agencji marketingowej, a w przerwach między stukaniem w klawisze, randkuje z migawką swojego Nikona. Piastunka oplątw oraz niepoprawna psia matka.