TOP

INHORGENTA MUNICH 2024 – sukces nowego konceptu biżuteryjnych targów

Nowy look, nowa jakość, nowy blask – jubileusz 50-lecia INHORGENTA był dla teamu niemieckich targów pretekstem dla gruntownej metamorfozy marki i konceptu wydarzenia. Z Monachium wracam z bagażem inspiracji i wielkiego uznania dla organizatorów. INHORGENTA 2024 to wizualny rozmach, doskonała oferta, program pełen niespodzianek i energia nowoczesności. 

Kiedy w zeszłym roku zespół Stefanie Mändlein, dyrektorki INHORGENTA, zaprezentował nową identyfikację wizualną eventu (przygotowaną przez wybitnego grafika Mirko Borsche’a), byłam zaintrygowana: czy nowy look & feel uda się przełożyć także na atmosferę i program targów? Kilka dni po powrocie z Monachium spieszę potwierdzić: TAK, i to JAK! 

 

Duch świeżości

 

INHORGENTA wchodzi w drugie półwiecze z nową błyszczącą energią jako odmieniony koncept i dynamiczna branżowa platforma skrojona na współczesne czasy. Bardziej nowoczesne, bardziej zróżnicowane, bardziej międzynarodowe i bardziej prestiżowe – pozycjonowanie, którego zwiastunem był nowy branding targów, znalazło 100-procentowe odzwierciedlenie w rzeczywistości. „Zwrotem” z tej inwestycji są wymierne sukcesy organizatorów: INHORGENTA MUNICH 2024 przyciągnęła 870 wystawców z 37 krajów (to aż +9% w porównaniu z poprzednią edycją) oraz 25 tysięcy gości z 90 krajów – o 5% więcej niż w 2023 roku. Uczestnicy docenili atrakcje i biznesowy potencjał imprezy, a także komfort, jaki zapewnia rewelacyjna infrastruktura monachijskich messe. Srocze emocje i zachwyty niech będą potwierdzeniem wyników opisanych w press release.

 

 

Happy Birthday, INHORGENTA!

 

Tegoroczna edycja targów była przepełniona atmosferą celebracji. Wspólnie ze śmietanką błyszczącej branży świętowałam 50. urodziny INHORGENTA podczas niezapomnianego wieczoru w stylu lat 70. w Tantris Maison Culinaire – kultowej gwiazdkowej restauracji, która ugościła nas z pompą i glamourem. O historii wydarzenia przypominała też ekspozycja zdjęć dokumentujących pięć dekad monachijskich targów. Chłonęłam z przyjemnością tę podróż w czasie – ta moda, te błyskotki! Do jubileuszu nawiązywały też atrakcje w unikalnej sekcji „Wedding World”. W przestrzeni stylizowanej na weselną kaplicę, gdzie prezentowano ślubne kolekcje jubilerskich gigantów, odbyła się „ceremonia” krojenia urodzinowo-weselnego tortu. Targowe przestrzenie wypełniała artystyczna atmosfera i twórczy ferment. Performerzy, instagramowe scenografie, artyści i złotnicy przy pracy, koncerty na żywo, inspirujące wykłady i dyskusje w sekcji Trendfactory – w każdym miejscu trafiałam na coś ciekawego. 

Błyszcząca pamiątka

 

Nietrudno domyślić się, że 870 wystawców oznacza długą listę zadań dla takiej pracowitej sroki jak ja! Wystrojona w kokardy (to był stylizacyjny motyw przewodni mojej targowej szafy!) krążyłam wśród stoisk, przymierzając setki karatów biżuterii. Social-mediowy team INHORGENTA przyłapał mnie z kamerą na strojeniu się w zjawiskowe pierścionki, kolczyki i naszyjniki najbardziej prestiżowych niemieckich marek z kolekcjami z diamentów: Schaffrath, Hans D. Krieger i Schreiner. Sporo czasu poświęciłam na rozmowy i podziwianie kunsztu projektantów z mojego rodzinnego kraju. Magdalena Szadkowska, Jola i Mirek z Soul Bijou, Tomek Kargul, Stangrecki, Kasia Czajkowska, Arek Wolski i wielu innych – polska reprezentacja na INHORGENTA była w tym roku imponująca. Jak u siebie czułam się oczywiście na stoisku mojej ukochanej marki Autore – najnowsza kolekcja to pełne wdzięku i poezji, zapierające dech w piersiach kompozycje z pereł. Trudno wyrazić radość, jaką poczułam, kiedy podczas gali INHORGENTA Award odczytano werdykt w kategorii „fine jewelry of the year” – to oczywiście Autore, brawa! Na uroczystości wystąpiłam – a jakże – w biżuterii Autore i, oczywiście, w kokardach! Moja kokardkowa korona stworzona przez Karolinę z Decolove zgarnęła mnóstwo komplementów – wkrótce pokaże Cię na Instagramie proces jej powstania!

 

Z INHORGENTA wróciłam z telefonem pełnym błyszczących nagrań, kilogramem wizytówek i… nowym piercingiem w uchu! To nie żart – na stoisku Maria Black Jewellery, marki specjalizującej się w kreatywnych stylizacjach uszu, profesjonalny piercer podarował mi błyszczącą pamiątkę. W tym biżuteryjnym szaleństwie towarzyszyła mi niezastąpiona Tracy aka The Diamonds Girl – ta anegdota to dowód na to, jak wyjątkowa była atmosfera monachijskich targów w nowej odsłonie. Kolejną edycję INHORGENTA wpisuję już do kalendarza (21-24 lutego 2025). Organizatorzy pracują intensywnie nad rozwojem obiecującego kierunku przedstawionego na urodzinowym evencie. W 2025 gościnnym krajem na INHORGENTA będą Indie – spodziewam się kolejnej obfitej dawki świeżości i blasku. 

 

Podoba Ci się? Podziel się!

Jestem influencerką i strateżką marek biżuterii oraz autorką Pierwszego Polskiego Serwisu o Biżuterii BLINGSIS (dawniej Pica Pica), który po 4 latach uzyskał miano 2. najlepszego blogu o biżuterii według International Jewellery London (IJL).