TOP

Zgniłe jest piękne

Inspiracji biżuteryjnych można szukać wszędzie. Niektórzy lubią błyskotki abstrakcyjne, inni stawiają na wzory czerpane z natury. Co jednak, jeśli geometria Cię nudzi, a motywy kwiatowe wydają Ci się zbyt banalne? Wtedy warto poszukać błysku w mniej oczywistych przestrzeniach, na przykład…koszach na śmieci!

 

Niedawno udowodniłyśmy Ci, że biżuteria w klimacie sałatki jarzynowej może być naprawdę piękna (link). Soczyste granaty czy apetyczne bakłażany odwzorowane dzięki kamieniom szlachetnym to absolutny hit: dodają stylizacjom charakteru, a ich uroda zostaje z Tobą na zawsze. A co, gdyby biżuteryjne pyszności zachowywały się jak prawdziwe? Kathleen Ryan postanowiła pokazać, że nawet tak mało medialny temat jak zgnilizna, można przedstawić tak, by zachwycał, a przy okazji zachęcał do refleksji.

 

Szlachetna pleśń

Ryan stworzyła bowiem serię biżuteryjnych owoców wysadzanych bogato kamieniami szlachetnymi i półszlachetnymi. Tym, co zaskakuje jest fakt, że prace rzeźbiarki przedstawiają nadgniłe cytryny czy gruszki pokryte drogocenną (acz całkiem realistycznie wyglądającą) pleśnią. Efekt jest z pewnością zaskakujący, a w mediach wzbudza jednocześnie zachwyt i obrzydzenie. Zastanawiasz się jak artystce udało się za pomocą opali czy turkusów stworzyć tak realistyczny efekt?  Kathleen Ryan zawdzięcza to kilkuetapowej pracy. Najpierw rzeźbiarka tygodniami obserwowała psujące się winogrona i inne owoce w swym studiu w Nowym Jorku. Następnie wzięła się do odwzorowania tego procesu w rzeźbach: w pierwszym etapie tworzy ze specjalnej pianki przeskalowane owoce, które następnie maluje, stopniowo nanosząc efekt zepsucia. Kolejnym etapem jest staranne dobranie kamieni, tak by ich kolor i faktura idealnie wpasowały się w malunek. Nie jest to łatwe, bo owoce mają nawet ponad 70 cm szerokości! Trzeba przyznać, że zwykła pleśń w tym wydaniu wygląda oszałamiająco. 

 

Ważna sprawa /Głos w ważnej sprawie

W pracowni powstają głównie cytryny, bo to ulubione „modelki” rzeźbiarki, ale w jej dorobku nie brakuje także brzoskwiń czy gruszek. Błyszczące prace Ryan, to jednak nie tylko uczta dla oczu. Pod onyksami, agatami, perłami czy koralem kryje się też ważne przesłanie: artystka tworząc nietypowe rzeźby, chce zwrócić uwagę na problem marnowania żywności i kulturę nadmiaru, w której zakupy są celem samym w sobie.

– To nie tylko bogate zdobienia, moje owoce mają wbudowane w nie nieodłączne poczucie upadku – tłumaczy sama artystka –  to coś, co dzieje się również na świecie: gospodarka kwitnie, ale kosztem środowiska.” Dlatego do zdrowej części owoców, Ryan używa zwykłych szklanych koralików, podczas gdy dla zgnilizny zarezerwowane są kamienie szlachetne. W końcu to zepsucie jest gwiazdą błyskotek artystki i tym samym zasługuje na niezwykłą oprawę. Każdy owoc ma także odpowiednią i nieco przekorną nazwę, jak np. „Emerald City” czy „Sour Sparkle”. W grudniu część prac będzie można podziwiać w Art Basel w Miami Beach, gdzie staną się częścią niezwykłej instalacji przedstawiającej ogromną misę z owocami.

All images courtesy the artist and Josh Lilley, London. Photographs by Lance Brewer

Podoba Ci się? Podziel się!

Copywriter kawoholik. Jako antropolog i dziennikarz z wykształcenia, nie lubi oczywistych odpowiedzi i pierwszych skojarzeń, kocha za to historie z drugim dnem. Na co dzień jest człowiekiem od zadań wszelakich w poznańskiej agencji marketingowej, a w przerwach między stukaniem w klawisze, randkuje z migawką swojego Nikona. Piastunka oplątw oraz niepoprawna psia matka.