TOP

Goldsmith’s Fair 2016 – jubilerstwo na najwyższym poziomie.

Goldsmiths’ Fair to święto najlepszych brytyjskich złotników i młodych, utalentowanych projektantów biżuterii. Zdradzę Ci, że od samego wejścia, czyli już w holu głównym, poczułam przyspieszone bicie serca na samą myśl, że za chwilę zobaczę ponad 150 wyjątkowych projektantów…

Bo nie znajdziesz tu komercyjnych marek, droga Sroko. Próżno też szukać „beadsów”, „charmsów” czy „celebrytek”. Goldsmiths’ Fair to dwa tygodnie poświęcone mistrzom jubilerstwa, to targi które goszczą najlepszych, wyselekcjonowanych twórców biżuterii z Wielkiej Brytanii.

Gniazdo Srok

Budynek w którym odbywają się targi, robi imponujące wrażenie. Dowiedziałam się, że Stowarzyszenie Złotników (The GOLDSMITHS’ Company) ma tam siedzibę od XIV wieku i już od 1300 roku byli odpowiedzialni za sprawdzanie jakości złota i srebra na rynku UK.

Jest to zabytkowe miejsce dlatego ochrona czuwa i nie pozwala mi filmować tego pięknego wnętrza, a jedynie łapać aparatem kolekcje twórców, którzy wyrazili na to zgodę. Pierwszy raz targi odwiedziłam rok temu, zaskoczyła mnie wtedy specyficzna atmosfera ciszy i skupienia oraz obecni tam goście. Są oni żywo zainteresowani każdym stoiskiem, sami posiadają dużą wiedzę z zakresu biżuterii i aktywnie poszukują unikatowych egzemplarzy do swoich kolekcji. To tak jakby na targi przyjechała cała ekipa Srok z PicaPica.pl wraz ze swoimi czytelnikami. Jestem pewna, że już to sobie wizualizujesz. 🙂 Niezmiernie trudno porozmawiać choć przez chwilę z projektantami, bo stale coś tłumaczą odwiedzającym, opowiadają o swoich kolekcjach i pokazują błyskotki z bliska.

Erin vs. Barbara

Przy wejściu na targi witają nas dwie ekspozycje, pierwsza prezentuje najlepsze smaczki z wystawy, wybrane tym razem przez Erin O’Connor. Supermodelka, ikona mody, o której Karl Lagerfeld mówi „jedna z najlepszych modelek na świecie”. Pamiętasz może jej kontrowersyjną kampanię dla Moschino z 2001 roku lub piękne zdjęcia, które robił jej Richard Avedon? Tym razem Erin gościnnie występuje w roli kuratora Goldsmiths’ Fair, spośród 150 kolekcji wystawców wybrała 22 elementy, które odzwierciedlają jej styl. Biżuterię, którą mogłaby nosić na różne okazje oraz ponadczasowe srebra, które z chęcią eksponowałaby we wnętrzach swojego domu.

Druga, specjalna wystawa to projekty Barbary Cartlidge. Urodzonej w Berlinie, brytyjskiej jubilerki, która w swoich kolekcjach prezentuje niekonwencjonalną stylistykę powojennej awangardy. Uwielbiam modę, design i estetykę lat 70-tych, dlatego nie mogę oderwać wzroku od pierścionka w kształcie gramofonu, który powstał w 1973 roku. 

Niesamowite egzemplarze

Na jednym z plakatów promujących ubiegłoroczne targi znalazł się pierścionek Amandy Mansell. Projektanta zdradziła mi, że na obecną edycję przygotowała bransoletkę stanowiącą komplet z tamtym pierścionkiem. Stało się tak dzięki sugestiom klientów, którzy odwiedzali jej stoisko myśląc, że na plakacie widnieje zdjęcie bransoletki.

Od stoiska Toma Ruckera nie można oderwać wzroku. Niesamowite obrączki i pierścionki wykonane z platyny oraz przepiękny ażurowy, wręcz architektoniczny splot podbija serce wielu odwiedzających. Tom Rucker jest znany z niesamowitej precyzji i pionierskiego zastosowania technologii laserowej przy wykonywaniu biżuterii z platyny. Na swoim koncie ma wiele nagród m.in. Zaha Hadid Selects 2014.
Laureatką tej samej nagrody jest również Ute Decker, pochodzącą z Niemiec artystka i dziennikarka polityczno-ekonomicznym. Geometryczne i architektoniczne kształty są również obecne w jej kolekcji biżuterii. Kilkukrotnie zatrzymuje się przy kolekcji Jo McDonald, połączenie złota i czarnej oraz białej emalii stanowi perfekcyjny kontrast. Nie ma co czekać, muszę przymierzyć to cudo. W trakcie rozmowy dowiaduję się, że projektantka jest nie tylko absolwentką słynnego Central St. Martins College, ale również przez długi czas zajmowała się wykonywaniem biżuterii dla postaci gwiazd show-biznesu z galerii figur woskowych Madame Tussauds. Ciekawe zajęcie, prawda?

Niepowtarzalne targi

Dlaczego Goldsmiths’Fair powinny znaleźć się na szczycie Twojej listy targów złotnictwa? Czym różnią się od innych targów? Co w nich takiego wyjątkowego? Krótkie podsumowanie poniżej:

  1. Kunszt rzemieślnictwa to pierwsze słowa, która przyjdą Ci do głowy po odwiedzeniu tego wydarzenia, a o słowie komercja możesz po prostu zapomnieć.
  2. Wystawcy to artyści wykształceni w kierunku jubilerskim na najlepszych europejskich uczelniach i szkołach. Swoje kolekcje firmują własnym imieniem i nazwiskiem, możesz się z nimi bezpośrednio spotkać i porozmawiać.
  3. Zapomnij o komercyjnych markach czy długich seriach kolekcji, liczy się niepowtarzalny charakter i oryginalność.

Udział Goldsmiths’ Fair to nobilitacja dla wszystkich rzemieślników branży biżuteryjnej, a dla wszystkich Srok najlepsza okazja by w elitarnym gronie podziwiać złotnicze dzieła sztuki. Czym zaskoczy kolejna edycja targów? Jak co roku wysokim poziomem, tego możemy być pewni.







Zdjęcia: Patrycja Chudzińska



Zdjęcia: www.goldsmithsfair.co.uk

Zdjęcie wyróżniające artykuł: Chris Turner – Vanity Fair – GOLDSMITH’S FAIR 2016

Podoba Ci się? Podziel się!

Pierwsze kolczyki zaprojektowała dla niej mama: listek z białego złota na żółtym złocie i charakterystyczne angielskie zapięcie. Ma je do dziś. Do biżuterii czuje ogromny sentyment, bo ta którą nosi symbolizuje ważne momenty w jej życiu lub jest pamiątką od kogoś bliskiego. Ukończyła zarządzanie i marketing na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu oraz strategię reklamy i PR w Warszawskiej Szkole Reklamy. Pochodzi z malowniczych Mazur a obecnie mieszka w Londynie, gdzie rozwija swoje kreatywne pomysły. Uwielbia podróże po Europie, filmy z lat 70-tych, historię mody, dobrą herbatę i Jamesa Bonda. Prowadzi blog biżuteryjny w Londynie http://love2lux.com